piątek, 15 lutego 2013

Panavia Tornado F. Mk.2 prototyp - 1

Jakiś czas temu rozpocząłem budowę kolejnego modelu Tornado. Tym razem mój wybór padł na prototyp wersji myśliwskiej (ADV) oznaczony jako F. Mk.2. Od docelowego wariantu, ten różnił się między innymi zastosowanymi silnikami. W prototypie zamontowano silniki z wersji uderzeniowej, z zewnątrz objawiało się to nieco krótszym kadłubem niż w wersji docelowej.
Co to dla mnie oznacza? Dodatkowe cięcie i szpachlowanie... Z zestawu z wersją F.3 muszę odciąć tył kadłuba i w to miejsce dopasować tył kadłuba z wersji IDS.
Model zapragnąłem wzbogacić o kokpit z fotelami z zestawu Retrokit, elementy z Revellowskiego Tornado jak i figurki i akcesoria Preisnera i Brenguna.
Przy budowie posiłkuję się pomocą użytkowników dwóch forów modelarskich. W zakresie głównie merytorycznym pomagają koledzy z Tornado SIG ( text in English) a technicznie zapewniają mi wsparcie koledzy z polskiego Modelwork-u. Mam nadzieję, że uda mi się ten model wykonać w terminie projektu grupowego pod tytułem "Model jak z obrazka". Moim wzorcowym zdjęciem jest ujęcie obrazujące ceremonię prezentacji tegoż prototypu jaka miała miejsce 9 sierpnia 1979 roku w Warton w Anglii.
Teraz trochę konkretów. Jak wspomniałem powyżej, na model składają się elementy z rożnych zestawów, poniżej zamieszczam prosty schemat wykorzystania poszczególnych części.
Wygląd ogólny modelu po złożeniu "na sucho".
Tutaj mój prototyp już częściowo posklejany.
Na dzisiaj koniec, w kolejnej relacji przedstawię kolejny etap montażu i wstęp do prac malarskich.

środa, 9 stycznia 2013

2012 r. - podsumowanie

Rok 2012 już za nami. Jaki był dla mnie z modelarskiego punktu widzenia? W mej subiektywnej ocenie całkiem niezły. Mam dużo nowych modeli...tyle, że niesklejonych. Żona się śmieje, że tych pudełeczek to mam już chyba do końca życia mi wystarczy a życzy mi długiego żywota :-) Dzieci, też nie są dłużne. 

Wróćmy do konkretów. Po pierwsze cieszę się z uruchomienia własnego kompresora. Wygląda "piekielnie" ale działa i jest cichy, to najważniejsze.
Udało mi się ukończyć również kilka modeli.
1. FW-190, firmy Academy w skali 1/72. Czemu w 72? Abo leżał sobie prawie skończony w pudełku około 15 lat i czekał na doklejenie drobnicy i kalkomanii. Przetestowałem na nim stosowanie płynów do kładzenia kalek i tzw washa.
2. Panavia Tornado F.3 1/144, jak na razie jest to chyba mój najbardziej udany model. Pełną galerię można obejrzeć tu: galeria Tornado F.3. Moje zmagania z tą materią relacjonowałem na bieżąca na tym blogu.
3. Messerschmitt Bf 109 F2 (G2 Trop), 1/144. Próba urealnienia zabawki oferowanej przez firmę Zvezda. Wyszło jak wyszło ale specjalnie się nie wstydzę. Galeria.
 4. No, trochę naciągany to "model" (a w zasadzie dwa) ale w skali 1/144. I chyba jeden z najszybciej zrobionych. Proces tworzenia pokrótce pokazałem i opisałem na forum Modelwork.pl
Jest jeszcze kilka modeli nie zakończonych i rozpoczętych ale o tym może innym razem. Oby ten rok nie był gorszy.

poniedziałek, 10 grudnia 2012

XXVII OGÓLNOPOLSKI PRZEGLĄD MODELARSTWA REDUKCYJNEGO

8 grudnia 2012 roku, w jednej z sal wystawowych warszawskiego Pałacu Kultury i Nauki została otwarta coroczna wystawa modelarska szerzej znana pod nazwą XXVII Ogólnopolski Przegląd Modelarstwa Redukcyjnego której organizatorem jest Klub Miłośników Modelarstwa Redukcyjnego „Pancelot”.
Podobnie jak i w zeszłym roku tym razem również można było zobaczyć wiele ciekawych, precyzyjnie wykonanych miniatur, kolekcji tematycznych, dioram jak i całkiem pokaźnych kolosów - statków czy też modeli latających RC. 
Ja, w związku z moim głównym nurtem zainteresowania modelarstwem, chciałbym zwrócić szczególną uwagę na modele w skali 1/144. Wydaje mi się, że w tym roku reprezentacja tych miniatur była mniej atrakcyjna niż w zeszłorocznej edycji. Wystawione modele prezentują solidny poziom wykonania ale niczym specjalnym nie wyróżniają się na tle innych eksponatów. Ot, standardowe barwy przewoźników jakie mogliśmy spotkać na warszawskim Okęciu. Pewną ciekawostką może być fakt, że większości z nich już nigdy nie ujrzymy.
Oto i główni bohaterowie :)
Większość modeli 144 razy pomniejszonych to reprezentanci segmentu przewozów pasażerskich.
Boeing 737-800 linii WEA.
  Airbus A319 w barwach British Airways
LOT-owski Tu-154M który wzbudził moje największe zainteresowanie.
Kolejny Boeing 737-800 ale tym razem w barwach holenderskiego przewoźnika KLM.
Oraz modele z dolnej półki :-), dosłownie, bo stojące niżej. Szwajcarski Airbus A320.
Również szwajcarski, ale długaśny A321 w barwach Swissair czyli poprzednika Swiss'a.
I największy z kolekcji Airbus A310 czeskich linii CSA.
W gablocie tuż obok, czai się Tornado F3 mojego autorstwa.
A w innym zakątku sali, można było obejrzeć ponownie model Łosia.
Pozostawia dalej żywić nadzieję, że kolejne wystawy obrodzą większa ilością tych małych modeli ale póki  co zapraszam do odwiedzenia PKiN'u gdyż wystawa dopiero się rozpoczęła i ma potrwać do mniej więcej stycznia lub lutego. Na koniec przepraszam za nie najlepszą jakość zdjęć.