Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bf 109. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bf 109. Pokaż wszystkie posty

środa, 9 stycznia 2013

2012 r. - podsumowanie

Rok 2012 już za nami. Jaki był dla mnie z modelarskiego punktu widzenia? W mej subiektywnej ocenie całkiem niezły. Mam dużo nowych modeli...tyle, że niesklejonych. Żona się śmieje, że tych pudełeczek to mam już chyba do końca życia mi wystarczy a życzy mi długiego żywota :-) Dzieci, też nie są dłużne. 

Wróćmy do konkretów. Po pierwsze cieszę się z uruchomienia własnego kompresora. Wygląda "piekielnie" ale działa i jest cichy, to najważniejsze.
Udało mi się ukończyć również kilka modeli.
1. FW-190, firmy Academy w skali 1/72. Czemu w 72? Abo leżał sobie prawie skończony w pudełku około 15 lat i czekał na doklejenie drobnicy i kalkomanii. Przetestowałem na nim stosowanie płynów do kładzenia kalek i tzw washa.
2. Panavia Tornado F.3 1/144, jak na razie jest to chyba mój najbardziej udany model. Pełną galerię można obejrzeć tu: galeria Tornado F.3. Moje zmagania z tą materią relacjonowałem na bieżąca na tym blogu.
3. Messerschmitt Bf 109 F2 (G2 Trop), 1/144. Próba urealnienia zabawki oferowanej przez firmę Zvezda. Wyszło jak wyszło ale specjalnie się nie wstydzę. Galeria.
 4. No, trochę naciągany to "model" (a w zasadzie dwa) ale w skali 1/144. I chyba jeden z najszybciej zrobionych. Proces tworzenia pokrótce pokazałem i opisałem na forum Modelwork.pl
Jest jeszcze kilka modeli nie zakończonych i rozpoczętych ale o tym może innym razem. Oby ten rok nie był gorszy.

niedziela, 21 października 2012

Messerschmitt Bf 109 F2 - odcinek IV i ostatni (chyba)

No i model właściwie skończony. Mam jeszcze pewien pomysł na podstawkę ale tę postaram wykonać w wolnej chwili.
Podsumowując, cieszę się że skończyłem ten model, że go skończyłem stosunkowo szybko jak na mnie, że pomalowałem go przy pomocy aerografu no i że mi się nawet trochę podoba.
Na koniec prac spotkała mnie przykra niespodzianka. Po położeniu ostatniej warstwy lakieru bezbarwnego, matowego kalkomanie zaczęły się świecić. Niby wszystko robiłem zgodnie z zasadami sztuki, sido po kalki, sido na kalki a tu taki zonk...
Zresztą niweażne, teraz zapraszam do galerii końcowej.
 Kilka zdjęć z "akcesoriami".
Dziękuję za uwagę i do zobaczenia przy następnym modelu!

wtorek, 16 października 2012

Messerschmitt Bf 109 F2 - III

To już chyba ostatnia relacja z budowy tego modeliku. Jak widać kalki zostały położone, lekkie okopcenia zrobione, niewielkie obicia i odpryski również. Te ostatnie wymalowałem przy pomocy cieniutkiego pędzelka i farby koloru srebrnego.  
Trzy pierwsze z poniższych zdjęć ukazują sposób w jaki namalowałem godło na osłonie silnika.
Teraz pozostało już tylko położyć na całość bezbarwny lakier matowy, dorobić antenkę i może jakąś podstawkę. Męczy mnie jeszcze wygląd kół a dokładniej brak felg na nich, przez co są takie "płaskie", ale może coś wymyślę (z Waszą Pomocą :-)).





niedziela, 30 września 2012

Messerschmitt Bf 109 F2 - II

Mały Friedrich pomalowany. Na zdjęciach widać pewne niedoskonałości, ale biorąc pod uwag fakt, że obrazki na ekranie są trzy razy większe niż prezentowany na nich model, to nie jest chyba najgorzej. Na emalie położyłem jeszcze dwukrotnie Sidolux jako podkład błyszczący pod kalkomanie. 
Cóż, wygląda zabawkowo, ale mam nadzieję, że kalkomanie, może delikatny wash w nielicznych liniach, jakieś delikatne okopcenia spowodują, że model nabierze choć trochę realizmu.

niedziela, 23 września 2012

Messerschmitt Bf 109 F2 - I

Oto kolejny rozpoczęty model, ale mający duże szanse aby być ukończonym przed pozostałymi. 
Przeglądając półkę z modelami do zrobienia, wzrok mój zatrzymał się na prościutkim modelu firmy Zvezda. Nagle zapragnąłem zrobić jakiś mały szybki modelik, ta zabawka do gier planszowych zdaje się nadawać do tego doskonale. 
Złożenie w całość 7 części nie zajęło dużo czasu. Trochę więcej zajęło mi wytrasowanie kilku linii na kadłubie i skrzydłach imitujących linie podziału i powierzchnie sterowe, nawiercenie wylotów km-ów i działka w kadłubie i kołpaku śmigła. Maszt anteny powstał z resztek złamanego wiertła. Od siebie postanowiłem dodać jeszcze filtr pustynny.
Złożony Messerschmitt prezentuje się tak. 
              

Po nałożeniu podkładu, Surfacera 1200, jego oblicze zmieniło się następująco.




Teraz pozostało go tylko pomalować. No właśnie, tylko jak. Zestawowe kalkomanie nie są zbyt bogate.
Na razie tyle. Musze się przespać z problemem malowania, może coś wymyślę, no i liczę na Wasze podpowiedzi.