Skrzydła - to element który chciałem mieć ukończony jak najszybciej, tj. pomalowany i z nałożonymi kalkomania, z tzw. washem i nałożonym finalnym lakierem - matowym.
Podążając za wszelkimi instrukcjami, monografiami i relacjami z budowy tegoż samolotu na forach krajowych i zagranicznych, do malowania posłużyłem się farbami Humbrola o nr 166 (spód) i nr 167 (wierzch).


I na koniec garść teorii Osoby znające tę konstrukcję nie zdziwi zapewne fakt, iż pozostawiłem punkty mocowania zewnętrznych zaczepów podskrzydłowych. Ale niewtajemniczonym wyjaśnię iż, węzły te były pierwotnie zaślepione gdyż nie przewidywano konieczności używania środków walki elektronicznej wychodząc z założenia, że wersje myśliwskie Tornado będą działały w rejonach gdzie takowa ochrona będzie zapewniona przez wyspecjalizowane samoloty towarzyszące. W praktyce okazało się jednak co innego. Począwszy od roku 1995 zaczęto przywracać te punkty w celu podwieszania na nich zestawów ze środkami walki elektronicznej, takich samych jak te dotychczas stosowane na wersjach uderzeniowych Tornad.
Na prezentowanych tu zdjęciach (pochodzących ze strony www.projectoceanvision.com) widzimy samoloty z podwieszonym wyrzutnikiem flar i zasobnikiem zakłóceń aktywnych.

Na dzisiaj to byłoby tyle. Następnym razem będę mógł chyba już pokazać jak prezentuję się sylwetka mojego ADV.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz